Tagi

, , , , , , ,

Postanowiłam długi majowy weekend spędzić w Maroku. Wyjechałam tym razem z biurem turystycznym 28 kwietnia 2017 roku, aby zobaczyć ten kraj. Z Polski poleciałam do Agadiru i to było pierwsze marokańskie miasto na mojej trasie.

Agadir to miasto w południowej części Maroka, leżące nad Oceanem Atlantyckim. Został zniszczony w wyniku trzęsienia ziemi jakie nawiedziło ten teren
29 lutego 1960 roku
. Nastąpiło ono krótko przed północą, dokładnie o godzinie 23:40. Ziemia zatrzęsła się z siłą 5,7 stopnia w skali Richtera. Wstrząs nie był bardzo silny, ale spowodował zawalenie się wielu budynków, które nie były zabezpieczone przed takimi wstrząsami. Zginęło wówczas 12 tysięcy ludzi,
a 25 tysięcy było rannych. Nie zachowało się tutaj nic z uroku typowego, marokańskiego miasta.

Wysiadłam na lotnisku

i pojechałam do hotelu. Pisałam już o tym w poprzednim poście, że lepiej nie wymieniać waluty na lotnisku ponieważ kurs nie jest korzystny.

Mieszkałam w ANEZI TOWER HOTEL – to najwyższy budynek w tej okolicy. Hotel posiada basen i umiejscowiony jest blisko plaży.

http://www.anezitowerhotel.com/

Taki miałam widok z mego pokoju.

Bardzo często osoby zatrzymują się w Agadirze i traktują to miasto jako miejsce pobytowe. Na ścianie (blisko wind) zobaczyłam propozycje różnych biur podróży dotyczące wycieczek. Można zatem pojechać na wycieczkę po Agadirze, do Marakeszu, Essaouira, Immouzer, Taraudant. Biura proponują wyjazd na połów ryb, dwudniową wyprawę samochodami terenowymi na południe Maroka czy przejażdżkę na wielbłądach.

Jeżeli chodzi o jedzenie to w tym hotelu każdy znajdzie coś dla siebie. Jest tutaj szwedzki stół i dodatkowo kucharze smażą placki, omlety i inne dania.

Blisko hotelu jest centrum handlowe UNIPRIX, w którym można zakupić m.in. wino, herbatę i inne rzeczy. Nie dostanie się tutaj jednak dobrych, skórzanych torebek czy butów. Do tego centrum nie wejdzie się z plecakiem
(nawet małym) – proszą aby zostawić go w depozycie.

Główne ulice w centrum biegną równolegle do plaży.
Blisko hotelu miałam promenadę ciągnącą się wzdłuż plaży.

Mój hotel miał na tej plaży wyznaczony sektor z leżakami.

Szłam już późnym popołudniem i widziałam przepiękny zachód słońca.

Przy plaży ustawiono koło widokowe – czynne od 18:00; kosztuje 40 dirhamów.

Wzdłuż plaży ciągnie się szereg kawiarni, hoteli i restauracji.

Znaleźć tutaj można również KFC.

A to już przykładowe menu i ceny jednej z restauracji przy plaży.

Ja piłam tutaj pyszny sok z pomarańczy.

Obok znajduje się również ten park.

W kompleksie portowym położonym na skraju miasta znajdują się zakłady produkujące konserwy i mrożonki z ryb oraz owoców morza. Codziennie sprzedaje się tutaj również świeże ryby.

Można również pojechać do Crocoparc – jest to park krokodyli.

http://www.crocoparc.com/index-en.html

A teraz ciekawostka.
W Agadirze znajduje się prywatny park z rezydencją zimową króla. Król ma na terenie Maroka 27 prywatnych rezydencji, których nie można zwiedzać.

Reklamy