Tagi

, , , ,

Kolejnym miejscem jakie zobaczyłam był Pałac Bahia, który położony jest w medynie w Marrakeszu. Jego nazwa oznacza Pałac faworyty. Powstał pod koniec XIX wieku, składa się z dwóch skrzydeł zbudowanych w różnych okresach przez wezyrów z dynastii Alawitów. Został on w 1900 roku zrujnowany – dlatego też nie zachowało się wyposażenie tych pięknych wnętrz.

Zespół pałacowy obejmuje prawie 8 hektarów i posiada w środku 150 luksusowych sypialni, które zachwycają bogatymi zdobieniami. Na szczególną uwagę zasługują malowidła na drewnie, wykonane z niezwykłą precyzją. Dla zwiedzających udostępnione są tylko niektóre pomieszczenia.

http://www.palais-bahia.com/

Weszłam do środka i skierowałam się do kolejnego przejścia. Po drodze mijałam drzewa z pomarańczami.

Tu moim oczom ukazał się jeden z wewnętrznych dziedzińców z fontanną.

Sułtan mógł mieć cztery żony i tyle nałożnic, ile mógł utrzymać. Każda z żon miała osobny pokój z wyjściem na patio lub do małego ogrodu. Każdy pokój miał inny wystrój.

Warto pooglądać przepięknie wykonane sufity i drzwi.

Tutaj znajdował się kiedyś harem. Wokół dużego dziedzińca z fontanną mieściły się dziesiątki mniejszych pokoi. Obecnie na tym ogromnym dziedzińcu organizowane są różne koncerty i wystawy.
Jeżeli chodzi o hierarchię to na samym szczycie stała matka sułtana, następnie jego cztery legalne żony i jego aktualne faworyty (ulubione konkubiny). O byciu żoną żadna z niewolnic nawet nie marzyła, ale faworytą sułtana mogła zostać już każda. Faworyta mogła się cieszyć znacznie większymi przywilejami niż reszta kobiet w haremie. Natomiast niewolnica, zyskawszy łaski władcy, otrzymywała status kobiety wolnej (konkubiny).

Z tego największego dziedzińca przechodzi się do ogrodów i tylnego dziedzińca pałacu.

Warto pooglądać przepiękne mozaiki.

Następnie przechodzi się do kolejnych pomieszczeń.
 

Jeszcze ostatni dziedziniec i już wychodzi się z pałacu.

Jeżeli mając mało czasu zastanawiacie się czy wato tutaj przyjść, to moim zdaniem warto zobaczyć to miejsce.

Reklamy