Tagi

, , , , ,

Jemaa El Fna (Dżamaa al-Fina) to główny plac w marokańskiej medynie.
Do XIX wieku ścinano na nim przestępców skazanych na karę śmierci. Czasem w ciągu jednego dnia odbywało się tutaj 45 egzekucji. Plac zajmuje obszar o nieregularnym kształcie, bez harmonijnej zabudowy. UNESCO wpisało go na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturalnego i Przyrodniczego w 2008 roku.

28 kwietnia 2011 roku w mieszczącej się przy placu popularnej restauracji Argana doszło do zamachu bombowego. Przebrany za turystę terrorysta pozostawił w restauracji gitarę wypełnioną materiałami wybuchowymi, którą następnie zdetonował zdalnie. W zamachu zginęło 17 osób a 21 zostało rannych.

Odwiedziłam ten plac zarówno w porze wieczornej jak i nocnej. Każda pora dnia ma tutaj swój niepowtarzalny urok. Zawsze czułam się bezpiecznie, ale nie chodziłam sama.

Ponieważ padało to najpierw udałam się do Cafe Glacier, aby wykonać panoramę tego placu. Czasem trzeba zapłacić za wejście do tej kawiarni – nie wiadomo od czego to zależy. Wchodząc zamówiłam herbatę i nie musiałam płacić za wejście.

Umieszczone tutaj suki odzwierciedlają handlowy charakter miasta. Targi arabskie są specyficzne i warto je zobaczyć. Pochodziłam po małych uliczkach, niekiedy zadaszonych, co jakiś czas wchodziłam do sklepów z wyrobami ze skóry czy złota. Odwiedziłam również miejsca oferujące przyprawy. Polecam wyroby skórzane kupować w Fezie – jest większy wybór.



 

Podczas mego pobytu bardzo padało i sklepikarze starali się jak tylko mogli poradzić sobie z zalewaniem sklepów.

Odwiedziłam również sklep EPICES AVENZOAR, w którym można było nabyć różne produkty naturalne i organiczne, m.in. oleje arganowe, kostki na mole, kremy itd. Zaprezentowano bogaty asortyment.

http://www.rosahuile.com/po/

Tak może wyglądać transport bagażu do hotelu.

Jest wiele kramów ze ślimakami i tutaj ich spróbowałam – nie miałam po nich żadnych kłopotów żołądkowych. Mała miska kosztowała 5, a duża 10 dirhamów.



Na placu można zobaczyć zaklinaczy węży, wróżbitów, walki bokserskie czy dzieci łowiące wędką nagrody. Widziałam również osoby grające w mini golfa. Sklepy otwarte są do północy.

W Maroku codziennie piłam wyciskany sok z pomarańczy – był pyszny i go polecam. Proponuję kupować go zwłaszcza na targach.

Byłam również w jednej z restauracji na wieczorku tanecznym – ten pokaz był jednak stratą czasu.

Reklamy