Tagi

, , , , , , , , , , , , , , ,

Meknes założono w X wieku i do początków panowania Alawitów w XVII wieku był niedużym miastem. Podniesiono go do rangi miasta sułtańskiego za rządów Mulaja Ismaila (1645-1727). To z jego rozkazu rozpoczęto również budowę bram, obwarowań, meczetów i pałaców.
Dziś Meknes jest piątym pod względem wielkości miastem kraju, znanym z oliwek, wina i herbaty z miętą.

Medina, otoczona trzyczęściowymi murami, mającymi łącznie około 40 km sprawia wrażenie solidnej fortecy z przepięknymi bramami. Układ średniowiecznej mediny jest taki sam jak w innych sułtańskich miastach. Pierwszym miejscem jakie zobaczyłam była Brama Bab El-Khemis z bogato udekorowaną fasadą.

Następnie pojechałam zobaczyć wielkie spichlerze i stajnie dla koni. Tak wyglądają z zewnątrz.

Przed nimi rozpościera się zbiornik wodny – Basen Agdal. Ma powierzchnię 40000 m². Jego zadaniem było dostarczenie wody do pałacu i miasta sułtańskiego. W miejscu tym wprowadzono później pewne zmiany chcąc stworzyć miejsce spacerów dla mieszkańców.

Idąc do wejścia zobaczyłam pozostałości po 12 edycji międzynarodowego salonu rolniczego SIAM (Salon International de l’Agriculture au Maroc). Targi te należą do największych w rejonie. W tym roku było tutaj 1223 wystawców z Maroka
i 65 krajów całego świata. Targi odwiedziło 1 mln zwiedzających. Polska również brała w nich udział.

To już wejście do muzeum. Bilet kosztował 10 dirhamów.

Tak wyglądają wnętrza spichlerzy.

Wewnątrz znajduje się studnia.

Bezpośrednio ze spichlerzy wchodzi się do stajni na 12000 koni.
 

Następnie pojechałam do Bramy Bab al-Mansur, która uważana jest za jedną z najpiękniejszych w Maroku. Jej budowę zapoczątkował Mulaj Ismail około
1672 roku, natomiast zakończył syn sułtana w 1732 roku. Ma ona koło
16 metrów wysokości. Ozdobiona jest mozaikami i kafelkami az-zulajdż. Bramę flankują wieże, których dolna kondygnacja przypomina loggie. Zdobią ją również starożytne kolumny z Volubilis.

Po przeciwnej stronie ulicy znajduje się Plac El-Hedim, który łączy medinę z kasbą. Mieszkańcy zachęcają do zdjęć z wężami – niejeden turysta chętnie płaci za tę atrakcję.

Te błękitne samochody to taksówki, jest ich tutaj bardzo dużo.

Znajduje się tutaj również suk, na którym można kupić ceramikę oraz rzeczy spożywcze. W dziale słodyczy było bardzo dużo pszczół i szybko opuściłam ten rejon.

To właśnie w tym miejscu kupiłam najtaniej przyprawy.

Niestety za mojej bytności nie można było zwiedzać Mauzoleum Mulaja Ismaila.

Potem pojechałam na posiłek do Palais Terrab.

http://www.palaisterrab.com/phototeques.html

Zobaczyłam tutaj wspaniały samowar i pokaz nalewania herbaty.
 

Kolejnym miejscem jakie odwiedziłam było Volubilis.

Reklamy