Tagi

, , , , , , , ,

Z Fezu pojechałam w stronę Wodospadu Uzud, miejsca które przyciąga tłumy turystów i Marokańczyków każdego roku.

Jadąc przejechałam przez miasto Ifran, które zostało założone w 1929 roku. Leży na wysokości 1650 m. W mieście tym znajduje się Uniwersytet Al-Achawaj otwarty przez Hasana II w 1995 roku. Mieści się tutaj również baza wojsk amerykańskich. Ja zatrzymałam się na chwilę w parku oraz odwiedziłam cukiernię.

W drodze do wodospadu minęłam również Emirates Tourist Center.

http://www.camping-morocco.com/moro_marche.html

Następnie jechałam przez Góry Atlasu. Zatrzymałam się na jednym z punktów widokowych.

Potem odwiedziłam przydrożną knajpkę.

Jadąc co jakiś czas zatrzymywałam się, aby zrobić kilka zdjęć wspaniałych krajobrazów.

Zjadłam również obiad w Hotelu Al Bassatine w Beni Mellal.

I pojechałam dalej. Mijałam między innymi domy z których wystawały druty. W Maroku rodziny są wielopokoleniowe i domy można rozbudowywać. Za dokument pozwalający na rozbudowę domu płaci się około 1000 dirhamów. Jeżeli na danym domu nie widać już drutów oznacza to, że właściciel nie będzie rozbudowywał bardziej domu. Od 15 lat wprowadza się w Maroku system ksiąg wieczystych.

Dotarłam także do malowniczego, sztucznego jeziora Bajn al-Widan. Tutaj znajduje się zapora, która ma 285 m długości i 133 m wysokości. Zbiornik ma 380 000 m² i jest największym jeziorem w Maroku. Zapora jest strzeżona przez wojsko i nie wolno tutaj robić zdjęć. Zapora zabezpiecza 25 procent zapotrzebowania na energię elektryczną w Maroku. W Maroku mają pięć elektrowni wodnych. Po minięciu zapory zatrzymałam się przy punkcie widokowym.

Potem pojechałam dalej w stronę wodospadu.

W końcu dojechałam do docelowego miejsca Les Cascades d’Ouzoud. Samochód należy zatrzymać na parkingu. Można podejść na punkt widokowy z którego ogląda się wodospad. Woda spada ze szczytu czerwonych skał z wysokości 100 metrów do wąwozu Wadi al-Abid.

W oddali widać punkt widokowy przy wodospadzie; tam również potem byłam.

Następnie udałam się w dół. Początkowo idzie się taką drogą, a potem schodami.

W okolicach wodospadu żyją makaki berberyjskie z którymi turyści chętnie się fotografują.

Po drodze mija się kramy i knajpki, w których można napić się wyciskanego soku z pomarańczy. Toalety są kiepskiej jakości. Jak widać z poniższych zdjęć i tutaj zobaczyłam tadźin, o którym wcześniej pisałam.

Kolejne miejsce jakie minęłam to taras przy wodospadzie – wspomniałam o nim wcześniej pokazując go z góry.

Widok z tarasu na okolicę.

Na dole można wynająć łódź. W opcji są dwie trasy do wyboru – krótsza za
20 dirhamów i dłuższa za 30 dirhamów od osoby. Pływałam tą łodzią i w przypadku dłuższej trasy podpływa się pod wodospad. Byłam cała mokra, zatem polecam zabrać ubrania na zmianę.

Jak widać stale jest tutaj tęcza, którą tworzy mgiełka rozpylana przez wodę.

Potem pojechałam do Marrakeszu o którym już wcześniej pisałam ponieważ ten Wodospad Uzud znajduje się około 150 kilometrów na północny wschód od tego miasta. Tam przenocowałam i ruszyłam dalej.

Reklamy