Tagi

, , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

W poprzednim poście opisałam podróż statkiem do Greenwich. Można tutaj spędzić cały dzień. Proponuję zabrać też jakiś prowiant ponieważ warto posiedzieć w parku i porozkoszować się tym miejscem.

Na nabrzeżu znajduje się okrągły pawilon, w którym jest wejście do Greenwich Foot Tunnel (przeznaczony dla pieszych). Został ukończony w 1902 roku i umożliwił mieszkańcom południowego Londynu przejście na drugą stronę rzeki do pracy w dokach na Isle of Dogs. Wewnątrz jest winda i spiralne schody, które prowadzą 15 metrów w głąb do tunelu, który wyłożono 200 tysiącami białych płytek ceramicznych.


Z wybrzeża przeszłam koło klipra Cutty Sark. Zwodowano go w 1869 roku w Szkocji. Był ostatnim i najszybszym tego typu statkiem. Wycofano go z użytku w 1922 roku. Transportowano nim najpierw herbatę z Chin, a potem wełnę z Australii.


Następnie poszłam drogą wzdłuż budynków Old Royal Naval College (Królewska Szkoła Marynarki). Przerwę między budynkami zaprojektowano tak, aby nie przesłonić widoku z Domu Królowej.

Przed wejściem stoi pomnik Sir Waltera Raleigh (1552-1618) – angielskiego żeglarza i pisarza, a także faworyta Elżbiety I.

Tutaj wstąpiłam tylko na chwilę.

Ten budynek to National Maritime Museum (Narodowe Muzeum Morskie).

To już Queen`s House (Dom Królowej) zbudowany w stylu palladiańskim. Dzisiaj mieści się tutaj kolekcja sztuki Muzeum Morskiego.

Następnie wchodzi się do Greenwich Park i główną aleją tego parku można wejść na wzgórze Old Royal Observatory.

Idąc w górę mija się to miejsce gdzie można m.in. napić się kawy. Obok na cokole stoi statek Nelsona zamknięty w butelce autorstwa Yinka Shonibare.

Do Old Royal Observatory szłam taką drogą.

Z góry roztacza się wspaniały widok na Queen’s House i National Maritime Museum.

Za plecami miałam ten pomnik Generała Jamesa Wolfe, który został zbudowany w 1930 roku dla uczczenia jego pamięci. Poprowadził on
w 1759 roku ofensywę na Quebec, pokonując Francuzów i doprowadzając do tego, iż Kanada dołączyła do grona prowincji brytyjskich. Wolfe mieszkał w Greenwich i został pochowany w lokalnym kościele.

Obserwatorium zostało założone przez Karola II w 1675 roku, aby umożliwić studia nad astronomią. Mieszkał tu i pracował John Flamsteed – pierwszy Astronom Królewski i założyciel tego obserwatorium astronomicznego.

Już z daleka widać informację, że kupując bilet można otrzymać darmowo audio guide. Poniższy zegar (Shepherd Gate Clock) znajduje się na ścianie przed bramą budynku Royal Greenwich Observatory w Greenwich. Zbudowano go w 1852 roku. Niestety podczas II wojny światowej tarcza została uszkodzona przez bombę (zastąpiono ją repliką), ale mechanizm przetrwał.
Tutaj jest zawsze sporo chętnych również do przymierzenia swojej stopy do wymiarów podanych na ścianie pod zegarem. 

 

Kupiłam bilet za 9,50 GBP i weszłam do środka. Tu znajduje się teleskop Williama Herschela.

Na dachu znajduje się odmierzająca czas kula. Umieszczono ją tam w 1833 roku. Codziennie o 12:55 kula wznosi się do góry, następnie osiąga najwyższy punkt o 12:58 i o 13:00 opada w dół. Kulę bardzo dobrze widać z rzeki i na statkach według niej korygowano czas.

 

 

Na dziedzińcu wyznaczono południk zerowy. Tego miejsca nie można przegapić ponieważ zawsze jest tutaj dużo ludzi i ciężko zrobić zdjęcie. Jednak zgodnie z nowoczesnymi systemami GPS linia w rzeczywistości leży ponad 100 metrów na wschód, przecinając nieokreśloną ścieżkę w Greenwich Park w pobliżu kosza na śmieci. Naukowcy wyjaśnili, dlaczego tak się dzieje – wszystko sprowadza się do postępu technologicznego. Nowoczesne urządzenia polegają na satelitarnej technologii GPS wprowadzonej w 1984 roku, która jest lepsza w obliczaniu długości geograficznej niż ta poprzednio oparta na obliczeniach astronomów.

Wokół dziedzińca jest kilka tablic informacyjnych i można poczytać o południku.

Następnie poszłam do jednego z budynków – Flamsteed House.
Na morzu nawigacja to kwestia życia i śmierci. Tutaj można poczytać o historii poszukiwania długości geograficznej na morzu w erze przed nawigacją satelitarną oraz zobaczyć słynne zegary morskie Harrisona.

W jednej z sal można było powąchać miksturę na słaby żołądek.

Globus pokazujący czas na świecie.

Następnie ponownie weszłam do parku i

zaczęłam schodzić w dół do wyjścia, aby udać się do metra.

Po drodze minęłam te budynki,

Pomnik Williama IV stojący w parku oraz

Greenwich market.

Wstąpiłam również do restauracji  Noodle Time na bardzo dobre jedzenie – polecam

A potem poszłam do stacji metra Cutty Sark for Maritime Greenwich i udałam się do City of London.

 

Reklamy