Tagi

, , , , , , , , , , ,

Dom Anny Frank był kolejnym miejscem na mojej liście. Zatem, kończąc rejs po kanałach przy tym domu, postanowiłam go zobaczyć. Dom przy Prinsengrachcie to jedno z najczęściej odwiedzanych miejsc w Amsterdamie.

http://www.annefrank.org/


Aby tutaj się dostać trzeba mieć wiele samozaparcia. Mimo Museumkaart, która pozwalała mi nie płacić za wejście do tego domu (po godzinie 15stej), musiałam odstać w kilometrowej kolejce, aby wejść do środka. Stałam w kolejce 1,5 godziny. Weszłam do muzeum o 20:32 i tak naprawdę ledwo zdążyłam wszystko zobaczyć do 22:00 – o tej godzinie zamykają muzeum. Uważam, że powinno się mieć na nie minimum 2 godziny.

Jest opcja, aby ominąć kolejkę. Należy z dużym wyprzedzeniem
(2-3 miesięcznym) kupić do tej karty bilet przez stronę internetową. Bilet ten kosztuje 0,50 EUR. Niestety ja o tym nie wiedziałam i jak chciałam go nabyć podczas mego pobytu w Amsterdamie to najbliższe bilety były dopiero na październik. Zatem warto kupić ten bilet dużo wcześniej inaczej trzeba liczyć się ze staniem w kolejce.

http://www.annefrank.org/en/Museum/Practical-information/Online-ticket-sales/


W latach 50. XX wieku planowano wyburzyć ten dom. W tamtym czasie mało kto słyszał o Annie Frank.

Dom składa się z części frontowej i przybudówki na tyłach pełniącej różne funkcje. Był tu kiedyś zarówno magazyn, ale i tajny kościół.

Otto Frank wraz z żoną Edytą i dwiema córkami: Margot i Anną zbiegł w
1933 roku do Amsterdamu z Frankfurtu, kiedy to w Niemczech do władzy doszedł Hitler. W części frontowej tego domu Otto Frank prowadził firmę specjalizującą się w obrocie przyprawami oraz dodatkami do żywności. Pracował u niego Hermann van Pels. Te dwie rodziny zaprzyjaźniły się. Otto Frank przewidywał, że być może będą musieli się ukrywać i na tę okoliczność przygotował oficynę. Po niemieckiej agresji na Holandię rodziny znalazły się w pułapce. Frankowie wraz z rodziną van Pelsów (Hermanem, Augustą i ich synem Peterem) od lipca 1942 roku zaczęli ukrywać się w przybudówce domu. W listopadzie dołączył do nich Fritz Pfeffer, z którym Anna Frank musiała ponad półtora roku dzielić mały pokój w oficynie. Nie za dobrze się ze sobą dogadywali i często dochodziło między nimi do sprzeczek.
W budynku znajdującym się od strony ulicy widać było, że przedsiębiorstwo nadal działało normalnie. Współpracownicy Otto Franka, którzy pomagali ukrywającym się, pracowali tak, jakby nic się nie działo – nikt nie mógł zauważyć, że w oficynie ktoś się ukrywał. Wieczorami i podczas weekendów, gdy nikogo w przedsiębiorstwie nie było ukrywające się osoby schodziły na dół do budynku firmy.

Anna Frank, która marzyła o zostaniu pisarką zaczęła prowadzić dziennik od lipca 1942 roku. Zapisała 3 bruliony i ponad 100 kartek. To w nich napisała również, że zakochała się w Peterze van Pelsie. Niestety w sierpniu 1944 roku, ktoś doniósł Niemcom o kryjówce i 4 sierpnia 1944 roku Niemcy zapukali do drzwi domu. Anna zmarła na tyfus w marcu 1945 roku w obozie koncentracyjnym Bergen-Belsen w Niemczech (15 kwietnia 1945 roku obóz został wyzwolony przez żołnierzy brytyjskich). Przyjaciółka Anny, która była wraz z nią w obozie wspominała po latach, że Anna przeżyłaby obóz gdyby wierzyła, że ktokolwiek z jej rodziny również przeżył obóz.
Po wojnie okazało się, że ocalał Otto Frank – ojciec Anny. Odnalazł on dzienniki i próbował zainteresować różnych wydawców pamiętnikami, które są świadectwem dojrzewania w warunkach stałego zagrożenia i życia w ukryciu. Niestety nikt nie był chętny na ich wydanie. Dopiero w 1947 roku publikacji podjęła się  mała, holenderska oficyna. W 1952 roku dzienniki ukazały się po angielsku. W 1955 roku na podstawie książki powstała sztuka wystawiona na Broadwayu, a cztery lata później książka została również zekranizowana.

Zwiedzający wchodzą do mieszkania – kryjówki przez drzwi ukryte za regałem z książkami. Pomieszczenia są teraz puste, nie licząc zdjęć gwiazd filmowych na ścianach w pokoju Anny i modelu przybudówki wykonanego przez Otto Franka. Zrekonstruowano również biuro Franka na parterze. Można także zobaczyć wystawę dokumentów dotyczących rodziny Franków i obejrzeć film.

W każdym pomieszczeniu jest rysunek domu pokazujący, gdzie zwiedzający obecnie się znajduje. Niestety w domu tym nie można wykonywać zdjęć (bardzo pilnują). Udało mi się wykonać kilka, aby zachęcić Was do odwiedzenia tego miejsca.
 

Jest tutaj też gra giełdowa, którą Peter van Pels dostał od współmieszkańców oficyny 8 listopada 1942 roku w prezencie na swoje 16. urodziny. Peter chciał po wojnie wyjechać do Holenderskich Indii Wschodnich. Zmarł 5 maja 1945 roku w obozie koncentracyjnym Mauthausen-Guse – jeden dzień przed jego wyzwoleniem.

Ponieważ niektóre przejścia są wąskie to bywa, że trzeba poczekać nim można zacząć zwiedzać kolejne pomieszczenie.
Wychodząc przechodzi się przez sklep. Tutaj można nabyć wydane w różnych językach dzienniki Anny Frank oraz zdjęcia.

Jeżeli stojąc w kolejce zgłodniejemy, to w pobliżu jest pizzeria – Da Portare VIA. Całkiem niezła pizza – chociaż ciężko to ocenić, ponieważ jak się stoi długo w kolejce to wszystko smakuje.

http://daportarevia.nl/

Obok Domu Anny Frank znajduje się protestancki Kościół Zachodni (Westerkerk). Został zbudowany w latach 1620-1631 przy brzegu kanału o nazwie Prinsengracht. Utrechcki rzeźbiarz, Hendrick de Keyser, słynął z tego, że fasady upodabniał do warstw weselnego tortu – tak jest i tutaj. Dzwonnica o wysokości 85 m należy do najwyższych w mieście. Kościół ten ma również najszerszą nawę z wszystkich protestanckich kościołów Holandii oraz największą liczbę wiernych. W dniu 8 października 1669 roku został tutaj pochowany Rembrandt, jednak dokładne położenie grobu nie jest znane. W tym kościele 10 marca 1966 roku królowa Beatrix (wówczas księżniczka Beatrix) poślubiła księcia Clausa von Amsberg. Odbywają się tutaj również koncerty, na które warto przyjść.
Anna Frank w swych dziennikach wspominała, że towarzyszył jej dźwięk dzwonów dobiegający co kwadrans. Kuranty nadal rozbrzmiewają co 15 minut. Obok kościoła mieści się naleśnikarnia.

http://www.westerkerk.nl/

 

Reklamy