Tagi

, , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Proponuję spacer po Zaspie, jednej z dzielnic Gdańska, zwłaszcza gdy jest ładna pogoda. Można tu obejrzeć kolekcję malarstwa monumentalnego. Zaspa to jedno z największych osiedli mieszkaniowych w Polsce. Powstała w latach 70-tych XX wieku. Kamień węgielny pod pierwszy budynek na ulicy Pilotów 20 położono w lipcu 1973 roku. Dzielnica miała być ucieleśnieniem modernistycznych wizji doskonałego organizmu urbanistycznego. Została zaplanowana na przyległych do morza terenach byłego lotniska.

Kolekcja Malarstwa Monumentalnego na gdańskim osiedlu Zaspa to zintegrowana galeria składająca się z 60 wielkoformatowych murali na ścianach bloków, 19 aranżacji wejść do klatek bloków oraz dwóch murali poziomych.

W 2017 roku kolekcja obchodzi 20 urodziny. Pierwsze murale na Zaspie powstały w 1997 roku podczas międzynarodowego festiwalu w ramach obchodów tysiąclecia Gdańska.

Zaprezentuję tylko niektóre murale, aby zachęcić Was do spaceru po ulicach: Pilotów, Startowa, Nagórskiego, Bajana, Dywizjon 303, Skarżyńskiego.

Chodząc i oglądając murale można zobaczyć różnorodne style i nurty współczesnego malarstwa monumentalnego. Odnaleźć tutaj można street art, klasyczne malarstwo ścienne, malarstw figuratywne, graficzne, sztukę konceptualną, malarstwo historyczne i dekoracyjne. Prace zostały stworzone przez artystów wielu kultur i pokoleń.

Najlepiej pojechać kolejką SKM i wysiąść na przystanku Gdańsk-Zaspa. Już z przystanku widać w oddali pierwsze murale na ulicy Pilotów.

Mural przy ulicy Pilotów 8h przedstawia zakodowany binarnie cytat z twórczości Witkacego: „Sztuka jest odrębnym światem, jest ostatecznym odbiciem jedności bytu”, który pochodzi z powieści „622 Upadki Bunga czyli Demoniczna kobieta”. Ten 6-bitowy kod zero-jedynkowy zbudowany jest z małych i dużych kropek o średnicy 50 i 20 cm – suma nawiązuje do 70 rocznicy śmierci artysty, która przypadała w 2009 roku. Stanisław Ignacy Witkiewicz popełnił samobójstwo 18 września 1939 roku. Na dole muralu można odszyfrować podpis Wiskiewicz zamiast Witkiewicz.

Mural przy ulicy Pilotów10a zatytułowany „Bałtyk” powstał w 2011 roku i przedstawia zanurzonego w bałtyckiej głębinie nurka, który z przerażeniem obserwuje otaczające go ławice przeróżnych stworzeń i przedmiotów. Samochody zamiast kół mają turbiny. Znajduje się tutaj również futurystyczna łódź podwodna. Tonacja muralu nawiązuje do rzeczywistego koloru Morza Bałtyckiego.

Mural przy ulicy Pilotów 5a powstał w 2010 roku. Na dolnej części elewacji nawiązuje stylistycznie do wcześniej pomalowanych „wiatrołapów”, a całą pracę wieńczy domalowany rok później na górnej elewacji piąty myśliwiec marki Spitfire.

Na tym samym budynku tylko po drugiej stronie umieszczono w 2011 roku mural. Przedstawia Narcyza, zakochanego w sobie tak bardzo, że nie potrzebuje zmysłów do kontaktu ze światem zewnętrznym. Narcyz, pragnąc dopełnić swą miłość, wyrywa kawałek siebie, by móc siebie samego skosztować. Mural Ekty trafił do World Atlas of Street Artand Graffiti wydanego przez Uniwersytet Yale w 2013 roku. To jeden z nielicznych 36 metrowych murali na Zaspie, który powstawał bez udziału asystentów.

Idąc dalej można zobaczyć kościół św. Kazimierza

i pozostałości po pasie startowym. Kiedyś na tym pasie był bazar.

Mural przy ulicy Dywizjonu 303 33a pod tytułem Jan Paweł II i Lech Wałęsa powstał w 1999 roku. Mural ten wywołał wiele kontrowersji. Powstał w bezpośrednim sąsiedztwie miejsca, w którym w 1987 roku odbywała się msza podczas trzeciej pielgrzymki Jana Pawła II do Polski. Do tego wydarzenia nawiązuje widoczny na muralu szkic ołtarza papieskiego. Namalowany w „dewocjonalnej” estetyce papież nawiązuje do wielkoformatowych banerów, które zdobiły ściany szczytowe bloków podczas mszy papieskiej. Sam Wałęsa to już charakterystyczny dla Roskowińskiego dynamizm i ostra, komiksowa kreska. Motywy muralu zostały wykorzystane przez Roskowińskiego w 2012 roku na ścianie bloku w Kiszyniowie.

Mural przy ulicy Nagórskiego 7d powstał w 1997 roku. To przykład wprowadzenia antyku w przestrzeń modernistycznego blokowiska.

Mural przy ulicy Nagórskiego 7a stworzył w 1997 roku Piotr Bondarczyk, filmowiec pracujący w Kalifornii. Praca to powiększony do rozmiarów ściany kadr słynnej sceny pocałunku z „Przeminęło z wiatrem”. Ukryta w pikselach fizjonomia Clarka Gable nasuwała jednak inne skojarzenia. Wśród mieszkańców krążyła legenda o pocałunku Lecha i Danuty Wałęsów.

Mural na ulicy Nagórskiego 9g powstał w 1997 roku. Amerykanin, Tim Portlock postanowił w jednoznaczny sposób nawiązać do kontekstu festiwalu, czyli obchodów tysiąclecia Gdańska. Mural to pejzaż okolic miasta uchwycony z lotu ptaka. Po zdjęciu rusztowań okazało się, że artysta pominął kluczowy element identyfikujący Zatokę Gdańską. Półwysep Helski został domalowany z podnośnika.

Mural przy ulicy Nagórskiego 9a powstał w 2015 roku. Został namalowany przez Rustama pochodzącego z Kazachstanu. Opowiada o relacji między rodzicem a dzieckiem.
„Mój mural opowiada o relacji między rodzicem a dzieckiem. Myślę, że bardzo ważna jest edukacja dzieci przez rodziców, którzy muszą być jednak wcześniej do tego przygotowani. Rodzice, sprawiają, że każdy dzień w życiu dziecka jest ważny i na odwrót. Na obrazie widać, że ojciec zdołał już uporządkować swoją wiedzę, a teraz gotowy jest na to by przez naukę i zabawę przekazać ją swojemu dziecku.”

Mural „Narodowe Siły Zbrojne” powstał przy ulicy Nagórskiego 11c w 2012 roku, w 70 rocznicę powstania Narodowych Sił Zbrojnych, 100 tysięcznej formacji występującej zbrojnie przeciw reżimowi komunistycznemu w latach bezpośrednio po zakończeniu drugiej wojny światowej. Praca przedstawia okrutne okoliczności w jakich znaleźli się żołnierze niezłomni, którzy nie złożyli broni gdy reszta świata świętowała zakończenie drugiej wojny światowej.

Mural na ulicy Nagórskiego 11a powstał w 2010 roku. Spotkanie pokoleń, kultur i wizji artystycznych. Systematyczna, operująca strukturami geometrycznymi Edeltraut Rath z Niemiec i spontaniczna Pan Liping z Chin wspólnie pracowały nad tą ścianą.

Mural na ulicy Bajana 9a powstał w 1997 roku. Praca w sporej części powstała przy pomocy farb w sprayu i wygląda niczym osamotniony kadr z nigdy niewydanego komiksu.

Mural przy ulicy Bajana 5a powstał w 2012 roku. Namalował go Klaus Klinger z Niemiec. Jest on autorem ponad 150 murali powstałych we współpracy z artystami ze wszystkich kontynentów. Realizował projekty murali w Niemczech, Nikaragui, Chile, Kubie, Brazylii, Turcji, Polsce, Senegalu, Namibii.
Przodowniczka pracy ery konsumpcyjnej przemierza rozkwieconą łąkę pchając wózek sklepowy bez dna. Mural świadomie nawiązuje stylistyką do propagandy socrealistycznej. Co ciekawe, kobieta z muralu zmierza wprost do centrum handlowego, zbudowanego w zaadaptowanym do tego celu hangarze przy ul. Żwirki i Wigury, gdzie do roku 1974 funkcjonował terminal lotniska Gdańsk Wrzeszcz.

Mural przy ulicy Bajana 7a powstał w 2013 roku. Praca ta to dyskusja o procesie globalizacji i przemyśle turystycznym. Postaci z muralu zostały wcześniej sfotografowane przez Sana w popularnych ośrodkach turystycznych – na Wielkim Murze, w Kanionie Kolorado, przy Uluru w Australii, a także w Hiszpanii, w rodzinnej wiosce artysty. Podróże nigdy nie były tak łatwe i powszechne jak dziś, a jednak współczesny turysta dalej tkwi w utartych schematach kształtowanych przez kulturę pochodzenia.

Mural przy ulicy Dywizjonu 303 13b powstał w 2012 roku. Namalował go Lucas Lasnier aka Parbo – argentyński grafik i ilustrator. Przedstawia jeźdźca chronionego wątpliwą tarczą w postaci wspólnej europejskiej waluty. W 2012 roku kryzys w strefie euro dopiero nabierał rozpędu, a wymowa argentyńskiego muralu stopniowo przybierała na sile wraz z pogłębiającymi się problemami europejskich dłużników.

Mural umieszczony na ulicy Dywizjonu 303 9a został wykonany w 2010 roku. Ryszard Niedzielski przedstawił portrety przyjaciół i rodziny, którzy pozwalają zachować „wolność w czasach kryzysu”. W jednym z błękitnych kwadratów odnaleźć można charakterystycznego „najeźdźcę”.

Mural przy ulicy Bajana 9a 11c powstał w 2012 roku. Zadaniem projektowym dla rocznika 2011/2012 Gdańskiej Szkoły Muralu było stworzenie muralu inspirowanego polskim malarstwem. Powstał dyptyk połączony optycznie wstęgą wg pomysłu profesora Jacka Zdybla oraz wykorzystujący bezpośrednie cytaty z polskich malarzy XX wieku: Tomasza Tatarkiewicza, Jana Tarasina, Stefana Gierowskiego i Jana Dobkowskiego.

Mural na ulicy Dywizjonu 303 17a powstał w 2010 roku. Namalował go Jub Mönster – niemiecki malarz, ilustrator i muralista. Niepozorny dozorca zamiatający ścianę bloku to w rzeczywistości sąsiad Juba Mönstera, bremieński prawnik, który rozpoczyna każdy dzień osobliwym rytuałem zamiatania ulicy przed swym domem. Cień zamiatacza został namalowany w sposób, który tworzy iluzję podczas słonecznych poranków, gdy dozorcy całego świata ruszają z miotłami na ulicę.

Idąc dalej zobaczyłam kilka pomalowanych wejść do klatek bloku przy Dywizjonu 303 9b,c,d.

Mural namalowany przy ulicy Dywizjonu 303 9d powstał w 2014 roku. Kolory spadające kaskadą ze szczytu budynku to symbol ożywienia, jakie w przestrzeń publiczną miast wprowadzają interwencje malarzy ulicznych. Malarz Opiemme z Włoch, który sam również jest poetą, dedykował mural Wisławie Szymborskiej. Barwy z górnej części muralu mają za zadanie przyciągnąć widza pod samą ścianę, gdzie zostanie skonfrontowany z fragmentem poezji Szymborskiej, wersem pochodzącym z wiersza „Pod jedną gwiazdką”: „Prawdo, nie zwracaj na mnie zbyt bacznej uwagi. Powago, okaż mi wspaniałomyślność.”.

Mural przy ulicy Dywizjonu 303 5f został namalowany w 2010 roku. Powstał w 30 rocznicę powstania NSZZ Solidarności, wydarzenia w historii Polski, które rozpoczęło proces budowy relacji społecznych opartych na prawach człowieka oraz wolności i godności jednostki. Praca Jacka Wielebskiego zdaje się wskazywać, że proces „Budowy Jednostki” nie został jeszcze zakończony.

Mural widniejący na budynku przy ulicy Dywizjonu 303 3a powstał w 2010 roku. Realizacja została oparta na archiwalnej fotografii wykonanej w 1940 roku w bazie RAF Northolt w zachodnim Londynie, na której w tle został użyty schemat budowy myśliwca Spitfire. Celem muralu było pokazanie pilotów Dywizjonu 303 w kontekście ich indywidualnych osobowości, w oderwaniu od nimbu bohaterów wojennych. Najlepszy przykład niesztampowego charakteru to podpułkownik Jan Zumbach (piąty od lewej), as Dywizjonu, pseudonim Kaczor Donald, po wojnie najemnik, przemytnik, właściciel dyskoteki w Paryżu i pilot powietrznych taksówek.

Mural umieszczony na budynku przy ulicy Dywizjonu 303 3f powstał w 2011 roku. Widnieje tutaj otwarta puszka kryjącą w sobie najpopularniejsze ryby polskiego akwenu Morza Bałtyckiego: flądrę, dorsza, śledzie oraz babkę.

Znowu przechodzę przez dawny pas startowy, aby zobaczyć inne murale na ulicy Pilotów.

Mural znajdujący się przy ulicy Pilotów 6a powstał w 2009 roku z okazji 50. rocznicy pierwszego koncertu rockowego w Polsce, który odbył się w klubie Rudy Kot w Gdańsku. Ozmo (włoski malarz) początkowo planował namalować kartę „Diabeł” z tarota jednak bezpośrednie sąsiedztwo kościoła wpłynęło na zmianę wizji i ostatecznie artysta namalował swój autoportret oparty na starożytnej japońskiej rycinie.

Mural umieszczony na ulicy Pilotów 6f  powstał w 2013 roku. Namalował go Shai Dahan – amerykański malarz urodzony w Izraelu. Jest on inspirowany historią pilota American Express z lat 20. ubiegłego wieku, który wylądował awaryjnie na pastwisku pełnym krów. Próbując chronić zwierzęta, uszkodził ogrodzenie, a tym samym spowodował ucieczkę wystraszonego stada. Artysta malujący w wielkim formacie w przestrzeni publicznej jest w podobnej sytuacji do nieszczęsnego pilota, gdyż nawet najlepsze intencje nie gwarantują pozytywnego odbioru jego prac. Shai nie miał pojęcia, że praca powstanie na ulicy Pilotów, na terenie dawnego lotniska, na którym powstała Zaspa.

Dokładnie naprzeciwko pilota umieszczono ten poniższy mural przy ulicy Pilotów 8a. Namalował go włoski artysta w 2011 roku. Charakterystyczny profil, szczegółowe oddanie dłoni i inny od zamierzonego kolor postaci -Run malując zrozumiał, że planowana początkowo czerń nie jest dobrym pomysłem na dominującą barwę tego muralu.

Mural na ulicy Pilotów 10h powstał w 2011 roku i przedstawia piramidę zwierząt. Gdy na Pilotów stały już rusztowania, jeden z zaproszonych artystów odwołał swój przyjazd do Gdańska. W wyniku gorączkowych poszukiwań zastępstwa, udało się namówić gdańską artystkę Joannę Skibę, która pierwszy raz w swej karierze zmierzyła się z 36 metrową ścianą. Mural przedstawia Miłość, która jest pokusą. Widać tutaj jelenia, wilka (dzieci często mówią na tego zwierzaka
świnio-kangur), ptaka i słońce.

Mural namalowany na budynku Pilotów 12a powstał w 2009 roku. Nawiązuje do 70 rocznicy wybuchu II Wojny Światowej. Podobnie jak pozostałe prace Mariusza Warasa, powstał w technice szablonu. Technika umożliwia błyskawiczną pracę na ścianie, która jednak poprzedzona jest żmudnym procesem wycinania szablonu w studiu. Po konsultacjach z mieszkańcami, planowany początkowo samolot został zastąpiony sterowcem. Kilkaset metrów dalej, w pobliżu pierwszego dworca lotniczego przy dzisiejszej ulicy Hynka, w 1932 roku lądował słynny Graff Zeppelin, a w 1913 roku SL-1, zbudowany przez Johanna Schütte, profesora Technische Hochschule czyli dzisiejszej Politechniki Gdańskiej.
Dokładnie w tym samym miejscu, tylko pewnej zimowej nocy w 1984 roku powstał na tej ścianie mural M-City. Marek Czachor i Zbigniew Mielewczyk poprzez swój mural upominali się o wolność dla Andrzeja Gwiazdy, kolegi z Klubu Wysokogórskiego Trójmiasto. Zajmujący siedem pięter napis „Uwolnić Gwiazdę” powstał w kilka minut przy użyciu pędzla ławkowego i zmiotki. Następnego dnia, wezwani do usunięcia napisu strażacy zamalowali go w taki sposób, że stał się bez trudu widoczny nawet w nocy, a pierwsze litery hasła zostały nietknięte z powodu zbyt niskiego wysięgnika. Władze zwróciły się o pomoc do branży „prace na wysokościach”, zdominowanej przez działaczy opozycyjnych. Wszystkie firmy odmówiły pomocy w zamalowaniu napisu tłumacząc się nawałem zleceń. Napis został ostatecznie zamalowany, jednak na trwale wpisał się w horyzont lokalnej pamięci.

Na drugiej ścianie bloku przy Pilotów 12 w 2015 roku urugwajscy artyści namalowali poniższy mural. Przedstawia on koguta z grzebieniem, który ma przywodzić skojarzenia z sylwetką Gdańska i polską dziewczynkę pomagającą urugwajskiemu chłopcu w realizacji marzeń. Na koszulce chłopca, poza flagą Urugwaju znajdują się przypinki, które przedstawiają kubek do picia yerba mate, czyli najpopularniejszego południowoamerykańskiego naparu, Palacio Salvio, najbardziej rozpoznawalny budynek Montevideo, wałek malarski oraz samych artystów trzymających się za ręce.

Mural umieszczony po przeciwnej stronie koguta przy ulicy Pilotów 14a namalował Mazu Prozak w 2011 roku. Ta najbardziej czasochłonna ze wszystkich realizacji nazywana jest niekiedy psychodelicznym bluszczem. W dużej mierze improwizowany, namalowany przy użyciu rekordowej liczby kolorów. W walce z nieubłaganie umykającym czasem pomocni okazali się mieszkańcy ulicy Pilotów, którzy odpowiedzialni są za pojedyncze plamy koloru w dolnej części ściany. Sam artysta leżał czasem na przeciwległym wzgórzu i obserwował swoje dzieło.

Mural umieszczony na Pilotów 13a powstał w 2015 roku. Grecki malarz w muralu ukazał bogactwo szczegółów, kolorów oraz wątków i pokazał jak nieograniczony jest przekaz.

Na budynku Pilotów 17 powstały dwa murale. W tym bloku mieszkał Lech Wałęsa z rodziną. Podczas powrotu Wałęsy z internowania, na Pilotów pojawił się kilkunastotysięczny tłum. Praca powstała w 2008 roku, dokładnie w 25. rocznicę przyznania Pokojowej Nagrody Nobla. Mural to powiększone do rozmiarów ściany zdjęcie Lecha z okresu internowania. Oglądany z bliska jest niejednoznaczny i nieoczywisty natomiast z dystansu, to niebudzący wątpliwości wizerunek przywódcy Solidarności.

Drugi mural na tym budynku namalował Jorge Pomar. Jego prace charakteryzują się wykorzystaniem flag państw, zarówno tych znanych jak i mniej znanych. Ideą projektu jest stworzenie ogromnej konstrukcji sięgającej słońca, niczym drabiny. Wszystkie flagi łączy element słońca przedstawiony niekiedy za pomocą koła lub okrągłego kształtu geometrycznego. Mural pokazuje flagi 25 państw: Bangladeszu, Japonii, Urugwaju, Rwandy, Kiribati, Argentyny, Macedonii, Antigua i Barbudy, Nigerii, Tajwanu, Namibii, Malawi, Kirgistanu, Kazachstanu, Filipin, Nepalu, jest też flaga australijskich aborygenów, Ekwadoru, Biafra, Kurdystanu, Afganistanu, Mongolii, Malezji, Polski oraz flaga Tybetu wieńcząca kompozycję.

Mural przy Pilotów 16f nawiązuje do lotniczej historii przestrzeni na której powstała Zaspa i jest pochwałą oddaną estetyce modernizmu i polskiej myśli technicznej dwudziestolecia międzywojennego. Samolot na muralu to PZL 37 Łoś, polski bombowiec, który był pod wieloma względami przełomową konstrukcją. Został namalowany według plakatu reklamowego przygotowanego na salon lotniczy w Paryżu w 1938 roku. Samolot jest przedstawiony w identyfikacji cywilnej, nie wojskowej. Budynek ma 12 m szerokości i tyle samo ma bombowiec. Wizerunek kobiety pilota jest inspirowany postacią Tamary Łempickiej, polskiej malarki modernistycznej. Łempicka sama nie latała, ale uwielbiała szybkość – stąd jej słynny autoportret w zielonym Bugatti. Wzory na szalu Tamary pochodzą wprost z oprawy wizualnej polskiego pawilonu z międzynarodowej wystawy wzornictwa w Paryżu w 1925 roku. Ruch, pęd, maszyna, futuryzm były kluczowymi hasłami modernizmu ery art deco.

Mural przy ulicy Pilotów 18a został namalowany przez trzech szwedzkich malarzy w 2012 roku. Przedstawia rakietę, totem symbolizujący chciwą cywilizację. Rakieta pozwoli ludzkości wyemigrować na inną planetę, gdy Ziemia zostanie już całkowicie wyeksploatowana z surowców naturalnych. Tytułowe „The Future Was Here” to tag, w kulturze graffiti podpis, który pozostawia się w miejscach swej obecności. Szwedzi nie pozostawiają wątpliwości – o ile nie ograniczymy naszej chciwości, nasze dni na Ziemi są policzone.

To tylko część murali znajdujących się na Zaspie. Mam jednak nadzieję, że w wolnej chwili wybierzecie się tutaj na spacer i sami je obejrzycie.

Reklamy