Tagi

, , , , ,

Z Las Vegas udałam się w stronę Parku Narodowego Zion (Zion National Park), który położony jest w USA w południowo-zachodniej części stanu Utah.

Wyjeżdżając z hotelu w Las Vegas dostałam kartkę z informację o drogach wyjazdowych do ciekawszych miejsc.

Jadąc podziwiałam widoki.

Najpierw zajechałam do Kolob Canyons – to był całkowity przypadek.

Kolob Canyons to odizolowana północno-zachodnia część Parku Narodowego Zion, znana z głębokiego różowego i pomarańczowego blasku piaskowcowych formacji Navajo. Niestety od 5.01.2018 droga do Kolob Canyon będzie zamknięta prawdopodobnie aż do jesieni 2018 na skutek zaplanowanych prac budowlanych.

https://www.nps.gov/zion/planyourvisit/kolob-canyons.htm

Dojechałam do tego centrum informacyjnego i tutaj poinformowano mnie, że mogę zamienić mój bilet wstępu do Grand Canyonu na całoroczny bilet wstępu do parków USA. To naprawdę się opłaca, zwłaszcza jak w moim przypadku chciałam zobaczyć kilka parków. Dopłata kosztowała mnie 50 USD. Zatem za kartę zapłaciłam w sumie 80 USD.

Przed wejściem do budynku znajdował się poniższy cennik.

W punkcie informacyjnym otrzymałam również mapę. Z mapami nie miałam nigdy problemów – obsługa zawsze dba o to, aby wszyscy mieli mapy.

Następnie pojechałam samochodem przez Kolob Canyons Road do punktu widokowego. Ta pięciomilowa droga pozwoli na ujrzenie wspaniałych widoków. Ja co jakiś czas zatrzymywałam się, aby zrobić zdjęcie. Ponieważ byłam na początku stycznia to jak widać był tutaj jeszcze śnieg.

Dojechałam na punkt widokowy.



Widok na Nagunt Mesa (2372 m) i obok po prawej
Timber Top Mountain (2455 m).

Potem pojechałam dalej, aby obejrzeć Zion Canyon.

Reklamy