Tagi

, , , , , , , , , , ,

Z Warszawy poleciałam Air China do Hongkongu. Miałam międzylądowanie w Pekinie – Beijing Capital International Airport. Po wyjściu z samolotu na przesiadce zobaczyłam bardzo długie kolejki do odpraw. Niestety oznakowanie jest kiepskie i pomagające z obsługi lotniska osoby kierują czasem do złych kolejek – nawet jak widzą bilet. Trzeba również wypełnić poniższą deklarację.

Z tą deklaracją to była dziwna sprawa. W jednym miejscu ją pokazałam i skierowano mnie do innego miejsca. W tym kolejnym miejscu już jej nie pokazałam i przeszłam dalej. Natomiast inni Polacy, którzy ją pokazali zostali skierowani do poprzedniej kolejki, w której już wcześniej stali.
Potem była kontrola podręcznego bagażu. Należy wyłożyć całą elektronikę – przyglądają się zwłaszcza powerbankom. Zabierają również np. rzeczy do jedzenia, które są w formie pasty do smarowania o ile ich gramatura jest większa niż 100 gram. Znajduje się tutaj mała tablica świetlna z lotami – często nie widać na niej wszystkich lotów.

Przeszłam kontrolę i poszłam dalej.
Na tym lotnisku jest wifi. Jednak, aby zadziałało potrzebny jest kod. Kod otrzymuje się w miejscu, które jest oznaczone. Tam trzeba zeskanować paszport. Wykonałam kilka prób i otrzymałam na ekranie kod – niestety maszyna jest od dawna popsuta i kodu nie drukuje.

Na lotnisku widziałam też jeszcze jedną maszynę, ale ta w ogóle nie działała. Wifi działało dobrze po wpisaniu 4-cyfrowego kodu. Nie odbierał WhatsApp, ale Viber działał dobrze.
Następnie poszłam na kolejny lot tą samą linią do Hongkongu. Zapakowano nas do samolotu i czekałam 4 godziny nim wystartowaliśmy. Zatem zamiast być w Hongkongu o 11:35 byłam o 15:30. W Air China posiłki są kiepskiej jakości i podają wszystko z mięsem (kurczak lub wieprzowina). Na śniadanie podano omlet.

Dobrze, że nie kupowałam wcześniej samolotu do Manili bo lot z Hongkongu jak już napisałam był opóźniony. Niestety to zaskutkowało tym, że za ten lot przepłaciłam. Niby każdy stara się na tym lotnisku tobie pomóc, ale jakoś słabo im to wychodzi. Przy zakupie biletu ważne są kilogramy bagażu. Kupiłam bilet w liniach AirAsia. To co ciekawe to musiałam od razu kupić bilet w obie strony. Jak kupuje się bilet z bagażem i są 2 osoby to warto wziąć bagaż 25 kg na dwie osoby (można mieć 2 walizki), jednak potem bardzo pilnują czy nie przekracza się tych kilogramów i albo trzeba nadwyżkę kilogramową przenieść do bagażu podręcznego (nie ważą go), albo zapłacić za nadbagaż. Trochę trwało pozałatwianie tych formalności i nim to wykonałam to już miałam mało czasu do odlotu samolotu ponieważ lot miałam o 18:15. Lotnisko posiada kolejkę, która dowozi do wyznaczonych bramek. Jechałam jedną kolejką, potem kolejną – zastanawiałam się czy zdążę na ten samolot. W Manili wylądowałam o 20:35. Podczas tego lotu nie podawano posiłków. Linia nie pozwala także na jedzenie własnego pożywienia.

Warto mieć w samolocie ciepłe rzeczy – bywa naprawdę zimno.

To już lotnisko w Manili na wyspie Luzon. Jeżeli chodzi o czas to w okresie letnim: czas Polski + 6 godzin

Przy odbiorze bagażu można napić się wody czy naładować telefon.
 

Na lotnisku wymieniłam pieniądze – warto wymieniać w tym miejscu. Był najlepszy kurs dla dolara amerykańskiego. Potem na innych wyspach widziałam, że kurs był dużo gorszy. Przy wymianie nie pobierają prowizji. Dwa razy wymieniałam pieniądze na lotnisku w Manili po poniższych kursach.

1 USD=51,92 PHP (peso filipińskie)
1 USD=52 PHP

Po wyjściu z klimatyzowanego lotniska od razu czuje się jak jest tutaj ciepło.

Na słupie napisana jest informacja dotycząca żółtych taksówek. Za wejście do taksówki zapłacimy już na starcie 70 PHP. Natomiast za każde przejechane 300 metrów zapłacimy 4 PHP.

Wzięłam taką żółtą taksówkę i pojechałam do hotelu.

Tak jak napisano po wejściu do taksówki na liczniku pojawiło się od razu 70 PHP. Przypatrujcie się jednak licznikom ponieważ miałam sytuację, że gdy brałam kolejny raz taką taksówkę z lotniska to po 5 min już na liczniku było ponad
200 PHP – to nie jest możliwe. Od razu powiedziałam o tym taksówkarzowi i co dziwne zapytał mnie ile chcę zapłacić za dojazd do hotelu i zgodził się na podaną przeze mnie kwotę 250 PHP.

Hotel był oddalony o około 10 km od lotniska. Mieszkałam w Red Planet Manila Bay (Arquiza corner Alhambra Streets Ermita, Ermita). Należy pamiętać, że do cen noclegów doliczane są różne dodatkowe opłaty (12% VAT,
1% podatek miejski, 10% opłata za obsługę w obiekcie) i zawsze lepiej wcześniej to sprawdzić. Za taksówkę z lotniska do hotelu zapłaciłam 220 PHP. Hotel jest bardzo dobry, obsługa pomocna i działa wifi.

To pokój i widok z okna.

Reklamy