Tagi

, , , , , , , , , , , , , ,

Dojechałam do Manili na 5:30 i od razu wzięłam taksówkę na lotnisko ponieważ miałam już kupiony bilet lotniczy do Cebu. Obok terminala autobusowego w Manili stoi sporo taksówek i każdy chce zabrać pasażera, ale ceny jakie wymyślają są niekiedy kosmiczne. Niektórzy proponowali nawet 600 pesos. Wzięłam taksówkę i z kierowcą ustaliłam, że zapłacę tyle ile pokaże licznik. Trzeba niekiedy ponaglić kierowcę bo specjalnie jadą wolno, aby na liczniku wybiło więcej. Nie było korka na drogach (korki są mniej więcej od 6:00 rano) i dojechałam około 6:00 na lotnisko.
Na lotnisku znowu wymieniałam dolary – tutaj jest najkorzystniejszy kurs. Tym razem za 1USD otrzymałam 52 pesos.
Lot miałam mieć ze stanowiska 17, a potem nagle zmieniono stanowisko na 12. Trzeba bardzo uważać na komunikaty ponieważ zmiany bramek zdarzają się często.
Na lotnisku znalazłam również stoisko, w którym można zostawić kartki pocztowe oraz kilka miejsc w których można kupić coś do jedzenia.

Doleciałam do Cebu, odebrałam bagaż i wzięłam taksówkę do terminala promowego ponieważ chciałam dostać się na Bohol. Nie miałam biletu i poprosiłam, aby kierowca zawiózł mnie do kas. Jak się potem okazało kasy były w dwóch miejscach – oba miejsca blisko Pier 2 skąd odchodził mój prom na Bohol. Kupiłam bilet – kosztował 475 pesos (450 +25) w przestrzeni bez klimatyzacji i poszłam na prom.

A w holu czekała mnie niespodzianka – powiedziano mi, że muszę zapłacić jeszcze 50 pesos za bagaż (walizka średnia, ważyła około 11 kg; nie ważono mi walizki). Czekając zobaczyłam, że są tutaj masażyści i masują osoby, które oczekują na prom.

Wypłynęłam promem o 11:40 i siedziałam na pokładzie dzięki czemu mogłam porobić zdjęcia. Niestety w pewnym momencie zaczęło padać i trzeba było spuścić boczne plandeki.

Przybiłam do Tagbilaran na wyspie Bohol. To stolica tej wyspy. Dwa mosty łączą miasto z popularną turystyczną wyspą Panglao, która stanowi integralną część Boholu.

Trzeba trochę poczekać na bagaż ponieważ jest on dostarczany na wózkach w specjalnie wyznaczane miejsce. Następnie wszyscy się pchają z numerkami bo każdy chce jak najszybciej odebrać bagaż.

Po przeciwnej stronie miejsca, w którym wydawane są bagaże rozwieszono rozkład promów.

W pobliżu, w jednej z budek można kupić kartę telefoniczną.

Czasem o wyspie Bohol mówi się, że jest to „serce Filipin”. To właśnie tu Miguel López de Legazpi (jeden z pierwszych hiszpańskich kolonizatorów) podpisał pakt pokojowy z Datu Sikatuna, który zapoczątkował okres dominacji hiszpańskiej na terenie Filipin. W Tagbilaran znajduje się nawet pomnik upamiętniający ten pakt.

Następnie udałam się na Panglao do Tip Top Hotel (Ester A. Lim Dr, Panglao City, 6340 Bohol). Przejazd trycyklem kosztował 300 pesos. Warto wziąć jeepneya – one jadą za 25 pesos + koszt bagażu.
Tip Top Hotel posiada basen i restaurację, ale nie znajduje się przy samej plaży.

Tip Top Hotel ma umowę z Alona Tropical Beach Resort – hotelem, który znajduje się po drugiej stronie ulicy i ten hotel ma zejście na plażę. W naszym hotelu otrzymałam kartę do Alona Tropical Beach Resort dzięki której mogłam bez problemu zejść szybko na plażę. Właśnie idąc przez ten hotel

dotarłam do plaży. Na Panglao jest najbardziej rozbudowana infrastruktura turystyczna i dlatego turyści wybierają ten rejon. Najchętniej odwiedzaną plażą jest Alona Beach dlatego postanowiłam blisko niej zanocować.

Przeszłam się wzdłuż plaży. Jest tutaj sporo kafejek, restauracji i hoteli. Warto wybrać się tu wieczorem, kiedy wszystko jest ładnie oświetlone. Polecam również spróbować grillowanych, świeżych owoców morza i innych specjalności kuchni filipińskiej.

Zobaczyłam kantor i tutaj kurs był gorszy niż w Manili, w dodatku zależał jeszcze od nominałów.

Zobaczyłam też Duchess Salon and Spa. Ceny: manicure 250 PHP,
pedicure 300 PHP, masaż stóp 300 PHP.

Zobaczyłam też miejsca, w których oferowano wycieczki do Czekoladowych Wzgórz, bambusowych wiszących mostów czy wyraków. Można też stąd kupić wycieczkę do Oslob – miasto znajduje się na południowym krańcu wyspy Cebu na Filipinach i słynie z możliwości pływania i nurkowania z rekinami wielorybimi. To bardzo komercyjna wycieczka i jednym uda się zobaczyć więcej tych rekinów, innym mniej. Dodatkowo trzeba się zastanowić czy płynąć z walizką i zostawać już na wyspie Cebu czy też wracać z powrotem na wyspę Bohol. Ceny: nurkowanie 1500 PHP, snurkowanie 1000 PHP, a oglądanie rekinów z łódki – 500 PHP. Ja z tego pływania z rekinami zrezygnowałam.

Następnie znalazłam miejsce w którym usiadłam na obiad – Bugsay Bar. Zjadłam pyszny grillowany stek z łososia, który podano z purée ziemniaczanym, warzywami i sosem.

Potem idąc plażą wstąpiłam do Alona Coco Vida ponieważ tu było karaoke. Kieliszek białego wina kosztował 190 pesos, a Cuba Libre 200 pesos.

Reklamy