Tagi

, , , , , , , , , , ,

Planując podróż na Filipiny wiedziałam, że koniecznie muszę zobaczyć wyrakito druga najbardziej znana wizytówka wyspy Bohol.  Zatem po zobaczeniu Czekoladowych Wzgórz udałam się autobusem, do miejsca w którym można je obejrzeć.

Wysiadłam na tym przystanku.

Tuż obok przystanku jest komercyjne miejsce, w którym można zobaczyć wyraki – Tarsier Conservation Area. Jak widać jest tutaj bardzo dużo ludzi ponieważ to miejsce jest bardzo dobrze rozreklamowane i jest blisko Czekoladowych Wzgórz. Bilet kosztował 60 pesos.

Chodzi się wyznaczoną drogą wokół.

Jak widać skupisko osób to wiadomo, że jest tam wyrak. W takim miejscu jest też z reguły ustawiony pracownik, który pokazuje wyraka.

Wyrak (inne nazwy to: tarsjusz, Tarsiidae) mierzy od 11,8 do 14 cm i jest uważany za najmniejszego na świecie ssaka naczelnego. Jego rozmiar nie jest dłuższy niż ręka dorosłego mężczyzny i waży tylko od 110 do 153 gramów. Posiada ogon dłuższy niż jego ciało (25 cm) oraz duże brązowe oczy, bezwłose uszy i długie pazury. Ma bardzo silne tylne nogi, dzięki czemu może wykonywać skoki o długości 4-6 metrów. Prowadzi nocny tryb życia, dzień przesypia na drzewach. Wyrak jest głównie owadożerny, ale je też pająki, jaszczurki i małe ptaki.

Okres ciąży u wyraków wynosi około 180 dni
(6 miesięcy) i tylko jeden młody rodzi się każdorazowo. Od razu po urodzeniu jest już w zaawansowanym stadium rozwoju – jest dobrze owłosiony i ma otwarte oczy. Długość głowy i ciała przy urodzeniu wynosi 66-72 mm, ogon ma długość 114-117 mm, a jego waga to 23-27 gramów. Jest w stanie poruszać się po zaledwie dwóch dniach, a po około 19 dniach porusza się już podobnie jak dorosły. Matka nosi niemowlęta w ustach lub na brzuchu. Samiec nie uczestniczy w wychowywaniu potomstwa. Nie posiadają gniazd. Są karmione piersią przez około 60 dni. Żyją do 20 lat.

W ciągu dnia wyraki najczęściej śpią i widać je w taki sposób jak poniżej. Należy być cicho ponieważ mają bardzo wrażliwe uszy. Nie można ich również dotykać.

Jednak miałam trochę szczęścia, ponieważ jak widać na poniższych zdjęciach otwiera on swoje niesamowite oczy. Wyraki w niewoli są dość oswojone. Najczęściej spotyka się je skulone wraz ze splecionymi ogonami.

Potem poszłam dalej, ale już nie widziałam tak dobrze ustawionego do zdjęcia wyraka.
 

Tak zatem wygląda to komercyjne miejsce. Chciałam pojechać jeszcze w inne miejsce, aby obejrzeć te zwierzątka, ale tego dnia już było za późno, aby tam się dostać. Wybrałam się tam zatem dnia następnego. Pojechałam tym razem trycyklem z Alona Beach (tam mieszkałam) i dogadałam się z kierowcą, że za zobaczenie wyraków w Tarsier Sanctuary i wiszących mostów zapłacę
600 pesos (najpierw chcieli 1000 pesos). Tarsier Sanctuary znajduje się w miejscowości Sikatuna koło Corelli.

http://philippine-tarsier-sanctuary.business.site/

Przy drodze stoi tablica informacyjna, gdzie należy skręcić. Autobus może tutaj wysadzić osoby chętne do zobaczenia tego miejsca i wtedy trzeba iść pieszo drogą wśród drzew z 20 min.

Tutaj jest mniej samochodów.

Czasem jak widać poniżej jest mniej ludzi, a czasem dość sporo. Warto poczekać, aby ten tłum przeszedł.

W tej budce kupuje się bilety. Bilet kosztował 60 pesos.

Następnie wchodzi się do budynku, w którym można dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy o wyrakach. Jak widać ze zdjęcia, tym miejscem interesował się również książę Karol.

Po obejrzeniu informacji udałam się na oglądanie wyraków. Tutaj ma się wrażenie, że żyją w naturalnym środowisku. Również i w tym miejscu pracownicy pokazywali nam wyraki.

W tym miejscu również wyrak otworzył dla mnie oczy 🙂  Są naprawdę śliczne.

No i jeszcze ciekawostka.
Na rewersie banknotu 200 PHP umieszczono Czekoladowe Wzgórza i wyraka.

Przy wyjściu poczęstowano mnie herbatą. Można ją było także kupić w tym miejscu. Widziałam ją także na lotnisku i w sklepach.

Yamang Bukid Turmeric Tea to herbata „10 w 1” co oznacza, że zawiera w sumie 10 różnych mocnych ziół. Są to: Pandan, Sambong, Lagundi, Banaba, Imbir, Malunggay, Gynura Procumbens, Lemongrass, Mięta pieprzowa i Kurkuma.

Następnie pojechałam do kolejnego miejsca, aby pochodzić po wiszących mostach.

Reklamy