Tagi

, , , , , , , , ,

Już przed wyjazdem na Maltę dowiedziałam się o jednym z ciekawszych miejsc odwiedzanych często przez turystów. To Popeye Village – wioska, którą zbudowano na potrzeby filmu „Popeye”. Z kreskówki zrobiono amerykańską komedię musicalową, którą wyreżyserował w 1980 roku Robert Altman. Mimo, że w filmie zagrał Robin Williams opinie o niej są różne – jednych zachwyca, a innych nie. Najlepiej zatem samemu ją obejrzeć.

Film jest o tym jak to nieustraszony marynarz Popeye przybywa wraz z przyjaciółmi do miasteczka Sweethaven w poszukiwaniu ojca. Zatrzymuje się w pensjonacie rodziny Oyl, której córka Olive jest zaręczona z kapitanem Blutem. Popeye zakochuje się w Olive i zaczyna rywalizować o jej względy z Bluto. Popeye w walce z rywalem używa szpinaku, po zjedzeniu którego nabiera ogromnej siły.

Chcąc dojechać do Popeye Village pojechałam autobusem numer 42 z Valletta do Mellieha.

Tutaj miałam sporo czasu czekając na kolejny autobus. Poszłam zatem na plażę przy Ghardira Bay. Na plaży jest ratownik, toalety oraz małe budki, w których można kupić lody czy napoje. Zobaczyłam również informację o znajdującym się w pobliżu supermarkecie.

W oddali widać tę Czerwoną Wieżę obserwacyjną (Wieża Świętej Agaty) z 1649 roku.

Następnie miałam pojechać już do Popeye Village autobusem linii 101, który dojeżdża do tej wioski. Autobus robi pętlę ze skrętem do tego miejsca – trzeba na to uważać. Najlepiej zapytać kierowcy autobusu linii 42 gdzie trzeba wysiąść, aby przesiąść się na dobry autobus. Ja nie zapytałam i wsiadłam do autobusu 101 już po zrobieniu przez niego tego skrętu do wioski. Pojechałam zatem do portu, z którego odpływa prom na Gozo – tam musiałam wysiąść bo to ostatni przystanek. Następnie przeszłam na sąsiedni przystanek i wsiadłam w kolejny autobus 101, który tym razem jechał już do miejsca, które chciałam zobaczyć.

Autobus zatrzymał się przy wejściu do woski. Podróż z Valletty i ta błędna przesiadka strasznie wydłużyły mój dojazd do wioski (1,5 godziny).
Naprawdę trzeba bardzo uważać z przesiadkami na Malcie ponieważ według mnie przystanki są kiepsko oznakowane.

Po przybyciu do tego miejsca warto zrobić zdjęcie informacji z autobusami powrotnymi – jadą raz na godzinę. Jeżeli nie zdążycie na ostatni autobus to pozostanie Wam powrót pieszo do Mellieha.

Obok jest domek, w którym kupuje się bilety. Można je również kupić przez internet. Koniecznie sprawdźcie w jakich godzinach miejsce to jest otwarte – zależy to od pór roku.

https://popeyemalta.com/

W ramach biletu otrzymuje się: przejażdżkę łodzią, pocztową kartkę pamiątkową i kieliszek wina.

Zaczęłam iść tą drogą w dół oglądając zdjęcia z planu filmowego. Jest tutaj też mapa tego miejsca.

W pewnym momencie stanęłam i zrobiłam zdjęcie na zatokę. Część osób nie chce płacić za bilet i przyjeżdża tutaj tylko, aby zrobić zdjęcie tego miejsca z góry.

Pierwszy domek po zejściu z tej ścieżki to sklep (Souvenir Gift Shop).

Tutaj można odebrać darmową, pamiątkową kartkę pocztową. Było kilka do wyboru; wybrałam tę poniższą.

W sklepie można również kupić koszulki i inne pamiątki.

Potem poszłam na darmową przejażdżkę łodzią. Wiele rodzin z dziećmi spędza tutaj cały dzień kąpiąc się i uczestnicząc w różnych zabawach.

Jeżeli chodzi o przejażdżkę łodzią to mogą być kolejki zatem proponuję na tę atrakcję wybrać się jak najszybciej. Wszyscy pływają w kapokach. Wycieczka zajmuje około 15 min.

Potem udałam się na zwiedzanie tej wioski.

Idąc uliczką znalazłam budynek poczty, klinikę dentystyczną, biuro burmistrza.

Zobaczyłam również zniszczone budynki. To dziwne, że mimo dużej ilości turystów odwiedzających to miejsce widać takie zaniedbania. Wielu budynkom przydałby się już remont, a nie tylko prowizoryczna naprawa.

W budynkach umieszczono różne wystawy dotyczące filmu. Ta poniższa dotyczyła muzyki.

W jednym z budynków jest małe kino – można tam obejrzeć film Popeye. W sali pokazano również komiksy i różne gadżety.

Idąc przez tę zbudowaną wioskę można w domkach zobaczyć miejsca, gdzie kręcono poszczególne sceny, poczytać ciekawostki o filmie, aktorach itd.


W tym miejscu odebrałam trzecią nagrodę – darmowy kieliszek wina.

Są tutaj miejsca, gdzie pobawią się dzieci.

Można zrobić śmieszne pamiątkowe zdjęcie.

Jest też jeszcze jedna atrakcja w postaci wystawianych tutaj w danych godzinach przedstawień z głównymi bohaterami kreskówki.

Ponieważ dojechałam do wioski późno to byłam prawie do zamknięcia. Musiałam zdążyć na autobus, który odjeżdżał po 17-stej.

Wcześniej, w informacji turystycznej w Bugibba powiedziano mi, że w pobliżu Mellieha są solanki. Mając jeszcze trochę czasu postanowiłam ich poszukać. Niestety oprócz długiej wędrówki i pięknych widoków nic nie znalazłam 🙂 To chyba nie był czas na solanki.

Idąc natknęłam się na domki letniskowe. Jak widać są małe i murowane. Z tego co zauważyłam to posiadają jeden pokój, kuchnię i łazienkę.

A potem poszłam ścieżką wyżej. Tutaj polecam dobre buty, ponieważ jest sporo różnej wielkości kamieni. Podczas deszczu, w niektórych miejscach, mogą zrobić się duże kałuże. Ja natknęłam się na kilka, ponieważ nocą padało.

Po tym spacerze wróciłam autobusem do Valletty, w której nocowałam.